Green Velo po norwesku
- wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
- Dział: Najnowsze
Kiedy my wciąż jeszcze borykamy się z budową sieci dróg i autostrad, Norwegia planuje stworzenie niezwykłej sieci dróg rowerowych. Nie chodzi tu o ułatwienie życia rowerzystom – z badań wynika, że w Norwegii dwa kółka wybiera najwyżej 5 procent podróżych ( podczas gdy w Danii liczba ta sięga 17%). Nie jest to także ukłon w stronę turystów. Chodzi o zmniejszenie zanieczyszczenia powietrze poprzez ograniczenie użycia pojazdów silnikowych. Budowa dróg dla rowerów ma zachęcić Norwegów do porzucenia samochodów. Czy to realne?
Kiedy my wciąż jeszcze borykamy się z budową sieci dróg i autostrad, Norwegia planuje stworzenie niezwykłej sieci dróg rowerowych. Nie chodzi tu o ułatwienie życia rowerzystom – z badań wynika, że w Norwegii dwa kółka wybiera najwyżej 5 procent podróżych ( podczas gdy w Danii liczba ta sięga 17%). Nie jest to także ukłon w stronę turystów. Chodzi o zmniejszenie zanieczyszczenia powietrze poprzez ograniczenie użycia pojazdów silnikowych. Budowa dróg dla rowerów ma zachęcić Norwegów do porzucenia samochodów. Czy to realne?
Założenie jest imponujące – 10 tras rowerowych ma biec przez cały kraj, umożliwiając bezpieczną i szybką jazdę (nawet do 40 km/h) dwukierunkowymi drogami. Ścieżki (a raczej drogi) rowerowe mają być zatem zbudowane od podstaw.
Pytanie tylko, czy oczekiwań rządu Norwegii nie pokrzyżują czynniki naturalne – surowy klimat nie sprzyja chęci jeżdżenia na rowerze, inną przeszkodą w upowszechnieniu użycia bicykli może być ukształtowanie terenu skandynawskiego kraju. Tylko nieliczni lubią, czy po prostu są w stanie pedałować stromo pod górę. Znaleziono sposób i na to – planowane jest upowszechnienie rowerów elektrycznych.
Tak czy owak – na inwestycję planuje się wydać prawie milliard dolarów, a my tylko możemy pozazdrościć!
Magdalena Ziemkiewicz