„Największe targi maszyn budowlanych”
- wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
- Dział: Najnowsze
Jak co roku dostaliśmy tradycyjne zaproszenie na targi Construction Machinery Exibition do Nadarzyna, a tytuł tego artykułu pochodzi z towarzyszącej mu ulotki. I teraz zachodzimy w głowę, w jakiej kategorii te targi są największe. Bo więcej czasu zajęła nam rejestracja przy wejściu (mimo braku kolejek – po prostu terminale są zdezelowane, trzeba cierpliwości i wielokrotnego klikania, by wypełnić wszystkie rubryki) niż obejście terenu hali, w której stoiska typowo maszynowe trafiały się jak rodzynki w cieście. Spotkaliśmy znajomą firmę Graco ze sprzętem Palfinger, wymieniliśmy uprzejmości i wizytówki w kilku stoiskach z dalekiej Azji. Pół godziny i można było wracać do redakcji.
Stolica ma ogromnego pecha do tej branży, a wielu już było takich, co próbowali, przymierzali się i nawet coś zorganizowali. I nikt już o nich nie pamięta. My pamiętamy nawet pewnego biznesmena z Orlando, który budował na Bemowie trybuny, żeby zaprosić tłumny na maszynowe igrzyska. Bo w największym mieście w Polsce potencjał jest, choćby ludzki. Dojazd świetny. Baza hotelowa. I nawet te trybuny wiele lat po niedoszłych amerykańskich też ktoś kiedyś z okazji targów zbudował, ale już zapełnić publicznością mu się nie udało. Ciekawe, czy pamiętacie, gdzie takie trybuny stały?
A o największych targach maszyn budowlanych pisaliśmy w kwietniu. Wszyscy wiemy, jakie to targi :-)
(mz)