Wypadek na stacji benzynowej

Operator koparko-ładowarki JCB nie zamierzał tankować na jednej z warszawskich stacji. Wjechał na nią jednak, gdy źle się poczuł. Maszyna przemieszczała się ruchliwą warszawską ulicą, 39-letni mężczyzna zdawał sobie sprawę, jak niebezpieczne byłoby dla współuczestników ruchu, gdyby stracił nad nią panowanie. Zdołał wjechać na teren stacji benzynowej, ale już nie zaparkował. Zemdlał, a koparko-ładowarka siłą rozpędu wjechała na jeden z dystrybutorów.

Operator koparko-ładowarki JCB nie zamierzał tankować na jednej z warszawskich stacji. Wjechał na nią jednak, gdy źle się poczuł. Maszyna przemieszczała się ruchliwą warszawską ulicą, 39-letni mężczyzna zdawał sobie sprawę, jak niebezpieczne byłoby dla współuczestników ruchu, gdyby stracił nad nią panowanie. Zdołał wjechać na teren stacji benzynowej, ale już nie zaparkował. Zemdlał, a koparko-ładowarka siłą rozpędu wjechała na jeden z dystrybutorów.

Masa maszyny spowodowała całkowite wywrócenie się dystrybutora i wyciek 50 litrów paliwa. Na szczęście na tym się skończyło. Stację zamknięto, nie było jednak zagrożenie wybuchem. Straż pożarna zneutralizowała wyciek. Operator bez przytomności i z drgawkami został zabrany do szpitala przez pogotowie. Na razie nie podano informacji o przyczynach wypadku. (mz)

Powrót na górę