Odbudowa spycharki, wozidła i żurawia z NRD
- wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
- Dział: Najnowsze
Nie jest to może najważniejszy argument, jednak nie da się uniknąć wniosku, że odbudowa maszyn jest trendem bardzo eko! Zamiast tworzyć cmentarzyska pordzewiałych wraków, lepiej mieć swoją sprawdzoną, wypróbowaną maszynę nie tylko z powrotem „na chodzie”, ale nawet wyposażoną w nowe funkcje. Oczywiście ważniejszy i decydujący jest argument ekonomiczny. Jak wygląda taka odbudowa, którzy producenci podejmują się ją przeprowadzić i na czym polega jej opłacalność – piszemy w najnowszym wydaniu „Maszyn budowlanych” 1/2018.
Nie jest to może najważniejszy argument, jednak nie da się uniknąć wniosku, że odbudowa maszyn jest trendem bardzo eko! Zamiast tworzyć cmentarzyska pordzewiałych wraków, lepiej mieć swoją sprawdzoną, wypróbowaną maszynę nie tylko z powrotem „na chodzie”, ale nawet wyposażoną w nowe funkcje. Oczywiście ważniejszy i decydujący jest argument ekonomiczny. Odsprzedaż czy zezłomowanie wysłużonego sprzętu da nam tylko niewielką kwotę w porównaniu z kosztem zakupu nowego. Jak wygląda taka odbudowa, którzy producenci podejmują się ją przeprowadzić i na czym polega jej opłacalność – piszemy w najnowszym wydaniu „Maszyn budowlanych” 1/2018.
Najważniejsza jest inspekcja i ustalenie, jaki ma być zakres odbudowy oraz jej koszt. Taką usługę oferuje coraz więcej producentów maszyn, widząc jej opłacalność i rosnącą popularność. Efektem odbudowy z certyfikatem, prowadzonej w Polsce np. przez Bergerat Monnoyeur, jest maszyna wyglądająca jak nowa, ale przede wszystkim uzupełniona o udoskonalenia, które Caterpillar wprowadził już po jej wyprodukowaniu. Po odbudowie maszyna może być zatem nowsza technologicznie niż w chwili zakupu. Volvo CE również prowadzi Certyfikowane Remonty, które przywracają maszynie jej pierwotną sprawność. Dodatkowo podczas odbudowy sprzęt jest wzbogacany o najnowsze aktualizacje techniczne. Możliwa jest również modyfikacja maszyny – niejako przy okazji – po przeanalizowaniu warunków, w jakich jest ona eksploatowana oraz budżetu, jaki chce przeznaczyć na modernizację jej właściciel.
Warto remontować nie tylko koparki, spycharki i wozidła –wydłużenie życia żurawia portowego wydaje się być jeszcze bardziej opłacalne. Gdański żuraw stoczniowy, szynowy, kratowy o udźwigu 30 ton, pracuje tam od 1955 roku. Wyprodukowany jeszcze w NRD, wymaga choćby zmiany sposobu zasilania, układu jednego, hamulców. Wymiany wymaga system sterowania oraz okablowanie. Cała konstrukcja będzie poddana piaskowaniu, oczyszczona z ptasich odchodów i pomalowana.