Manitou na sygnale
- Dział: Najnowsze
Kiedy w sobotę o północy ciszę panującą na warszawskim Ursynowie zakłóciły odgłosy jadącego na sygnale pojazdu uprzywilejowanego, mogliśmy się spodziewać karetki, policji lub straży pożarnej. Ale na pewno nie ładowarki teleskopowej. Faktem jest, że nie jechała (bo za daleko, a chodziło o czas), lecz była transportowana, za to z eskortą i hałasem. Nawet o tej porze po stołecznych ulicach porusza się sporo pojazdów, płynny przejazd wymagał usunięcia przeszkód z drogi. Nasz dziennikarz był świadkiem tego przejazdu i kierując się zawodową ciekawością sprawdził, kto, skąd i dlaczego wiózł piękne Manitou.