Teleskopy w Formule 1

Ładowarki teleskopowe to prawdziwie wszechstronne maszyny. Spotykane przeważnie w budownictwie i rolnictwie, znajdują zastosowanie w najróżniejszych branżach i miejscach, w pracach komunalnych, porządkowych, pomocniczych, w portach, parkach czy ogrodach zoologicznych. Od pewnego czasu jedną ze specjalizacji tego typu maszyn, którą z powodzeniem można wpisywać do ich „portfolio”,  jest obsługa wyścigów Formuły 1.

Ładowarki teleskopowe to prawdziwie wszechstronne maszyny. Spotykane przeważnie w budownictwie i rolnictwie, znajdują zastosowanie w najróżniejszych branżach i miejscach, w pracach komunalnych, porządkowych, pomocniczych, w portach, parkach czy ogrodach zoologicznych. Od pewnego czasu jedną ze specjalizacji tego typu maszyn, którą z powodzeniem można wpisywać do ich „portfolio”,  jest obsługa wyścigów Formuły 1.

Nie tak dawno pisaliśmy o maszynach JCB obsługujących brytyjskie GP Formuły 1. Angielski producent pokusił się nawet o zaprojektowanie specjalnego osprzętu ułatwiającego „sprzątanie” z toru z uszkodzonych w kraksach bolidów. We wczorajszym wyścigu GP w Singapurze ważną rolę odegrały czerwone ładowarki francuskiego producenta. Już wcześniej w tym roku cała flota Manitou MLT-X oraz MT-X obsługiwała wyścig w Melbourne. To nie tylko efektowna oprawa zawodów, to przede wszystkim gwarancja szybkiej reakcji i błyskawicznego odblokowania toru. Nic więc dziwnego, że współpraca producentów tych praktycznych maszyn z organizatorem Formuły 1 ma stały charakter.
(mz)

Powrót na górę