Dlaczego nie mamy swojego Budo Show?
- wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
- Dział: Najnowsze
Czy wiecie, że są w Polsce takie targi, po których warto poruszać się choćby i meleksem? Bo żeby przejść cały ich teren, trzeba być naprawdę wytrawnym piechurem. A przecież to tylko Bauma kojarzy się z bólem nóg, koniecznością odpoczywania co jakiś czas i ogromem ekspozycji. Ale są tak wielkie targi także i w Polsce. Tyle że nie budowlane...
Czy wiecie, że są w Polsce takie targi, po których warto poruszać się choćby i meleksem? Bo żeby przejść cały ich teren, trzeba być naprawdę wytrawnym piechurem. A przecież to tylko Bauma kojarzy się z bólem nóg, koniecznością odpoczywania co jakiś czas i ogromem ekspozycji. Ale są tak wielkie targi także i w Polsce. Tyle że nie budowlane... To nie była nasza pierwsza wizyta na Agro Show w Bednarach. Choć są to targi dla rolników, oczywiste jest, że można tu spotkać producentów maszyn, sprzętu i komponentów dla budownictwa. Wystawiają tu produkty dla branży rolnej...i są z tego powodu niezwykle zadowoleni.. I wcale im się nie dziwimy.
Ilu tu producentów, ile maszyn! - słyszeliśmy od osób przekraczających (bezpłatnie) bramki wejściowe na Agro Show. To nie wszystko – ważniejsze, że jest tu także bardzo dużo publiczności. Targi organizowane w szczerym polu, gdzie cała infrastruktura to gastronomiczne namioty i liczne toi-toje to dowód na to, że tak naprawdę nie są nam potrzebne klimatyzowane hale o futurystycznych kształtach z wyrafinowanymi systemami audio, z wielopiętrowymi parkingami i restauracjami z sushi. My zresztą już to wiemy, wszak sporo lat temu nasza SDMB organizowała maszynowe pikniki, kiedy to ustawiano maszyny wokół szkolnego boiska, na grillach smażyły się kiełbaski, pojawiali się poważni klienci i wszyscy byli zadowoleni. Co więc sprawia, że branża rolna może mieć takie efektowne i skuteczne w zapraszaniu odwiedzających targi, a budowlana nie? Czy to brak izby gospodarczej, mała aktywność menedżerów poszczególnych firm, niechęć do stworzenia wspólnej organizacji i udzielania się w niej tak nas paraliżuje? W czym jesteśmy gorsi od rolników?
Co jakiś czas pojawiają się w branży świetne pomysły zorganizowania „polskiego Hillhead” lub właśnie targów na terenie zewnętrznym z możliwością demonstracji. Idee pozostają jednak na papierze, a każda firma robi się takie kopalniane pokazy na własną rękę (Volvo Maszyny Budowlane Polska, Bergerat Monnoyeur Polska) lub organizuje własne demo-show, dni otwarte, prezentacje maszyn w terenie itp.itd. I tak, jak każda firma jest bardzo zadowolona z efektów takich działań, na targi wszyscy zgodnie narzekają. I tak od lat...
Magdalena Ziemkiewicz
