Most przez Kanał La Manche?

Kilka dni temu, podczas rozmów z przedstawicielami rządu Francji, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii rzucił śmiały pomysł budowy mostu przez Kanał La Manche. Entuzjastycznie do tej idei odniósł się prezydent Emmanuel Macron, zastrzeżeń nie miała także premier Theresa May. Oczywistym miejscem dla budowy połączenia drogowo-mostowego wyspy Wielkiej Brytanii z kontynentem byłaby oczywiście Cieśnina Kaletańska czyli najwęższy odcinek Kanału o szerokości 33 km. Przepływa nią jednak kilkaset statków dziennie. Czy nie wystarczy zatem EuroTunel?

Kilka dni temu, podczas rozmów z przedstawicielami rządu Francji, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii rzucił śmiały pomysł budowy mostu przez Kanał La Manche. Entuzjastycznie do tej idei odniósł się prezydent Emmanuel Macron, zastrzeżeń nie miała także premier Theresa May. Oczywistym miejscem dla budowy połączenia drogowo-mostowego wyspy Wielkiej Brytanii z kontynentem byłaby oczywiście Cieśnina Kaletańska czyli najwęższy odcinek Kanału o szerokości 33 km. Przepływa nią jednak kilkaset statków dziennie. Czy nie wystarczy zatem EuroTunel?

Z punktu widzenia inżynierii nie ma przeszkód technicznych, by zbudować w tym miejscu most. Będzie to kosztowało miliardy, ale jest realne. Pytanie tylko, czy taka budowa ma sens. Projektanci musieliby poradzić sobie na przykład z problemem różnicy wysokości pomiędzy wybrzeżem brytyjskim a francuskim. Jest to oczywiście możliwe, lecz skomplikowane, co podnosi koszty inwestycji.
Kolejny problem to duży ruch statków – jednym z pomysłów jest zatem budowa dwóch mostów wiodących z lądu do sztucznych wysp; pomiędzy wyspami trzeba by było przejeżdżać krótkim  podmorskim tunelem. Nad tunelem możliwy byłby wówczas swobodny ruch jednostek pływających.
Pomysł zatem realny, tylko czy sensowny? Jednym z argumentów na „nie” jest fakt, iż brytyjski minister,  pomysłodawca mostu przez English Channel,  ma już na swoim koncie pewien fantastyczny projekt – budowę mostu-ogrodu na londyńskiej Tamizie. Ta inwestycja nie doszła do skutku, jednak samo opracowanie jej koncepcji kosztowało miasto miliony funtów. Może więc politycy będą „budować mosty” tylko w przenośni, pozostawiając realne projekty inżynierom?

Magdalena Ziemkiewicz

Powrót na górę