Samolotem na plac budowy

W połowie listopada ubiegłego roku na lotnisku w Stuttgarcie wylądował Antonow An-124 jeden z największych samolotów transportowych na świecie. Na zlecenie producenta miał przetransportować do Liberii dwie mobilne kruszarki Kleemann o łącznym ciężarze blisko 80 ton. – Dla nabywcy naszych maszyn liczył się przede wszystkim termin dostawy maszyn, tak aby jak najszybciej przystąpić do pracy. Jeżeli zdecydowalibyśmy się na transport drogą morską urządzenia dotarłyby do miejsca przeznaczenia dopiero po pięciu tygodniach – powiedział Markus Krill, dyrektor sprzedaży Kleemann.

W połowie listopada ubiegłego roku na lotnisku w Stuttgarcie wylądował Antonow An-124 jeden z największych samolotów transportowych na świecie. Na zlecenie producenta miał przetransportować do Liberii dwie mobilne kruszarki Kleemann o łącznym ciężarze blisko 80 ton. – Dla nabywcy naszych maszyn liczył się przede wszystkim termin dostawy maszyn, tak aby jak najszybciej przystąpić do pracy. Jeżeli zdecydowalibyśmy się na transport drogą morską urządzenia dotarłyby do miejsca przeznaczenia dopiero po pięciu tygodniach – powiedział Markus Krill, dyrektor sprzedaży Kleemann.  Transport za pomocą Antonowa An-124 wymagał dokładnego sprawdzenia, czy potężne kruszarki – Mobicat MC 110 Z Evo oraz Mobicone MCO 9 S Evo nadawać się będą do przewozu.

Monterzy, dział dystrybucji i logistyki oraz dział wsparcia klienta pracowały pełną parą, by zapewnić szybką dostawę sprzętu. Przede wszystkim trzeba było zaprojektować i wykonać mocowania maszyn i blokady ich ruchomych części.
Na kilka dni przed odlotem wszystko było gotowe. We współpracy ze spedytorem nastąpił załadunek kruszarek. W krótkim czasie przedłużono rampy załadowcze Antonowa i zbudowano drewniany ruszt chroniący podłogę samolotu. Mimo, że urządzenia przewożone były jednym z największych samolotów świata, operatorzy maszyn musieli operować gąsienicowymi kruszarkami z nadzwyczajną precyzją, tak aby znalazły się one dokładnie we wskazanym miejscu w ładowni. Następnego dnia Antonow An-124 wylądował w Liberii. Obie maszyny zostały błyskawicznie zmontowane i przewiezione do jednej z tamtejszych kopalni rudy żelaza, gdzie natychmiast przystąpiły do wykonywania zadań.

(jac)
Fot. Kleemann

Powrót na górę