O zakupie Volvo decyduje serwis
- wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
- Dział: Najnowsze
Zakończył się cykl City Mini Max, podczas którego Volvo Maszyny Budowlane Polska prezentowało w kilku lokalizacjach w Polsce maszyny do pracy w warunkach miejskich. W tym roku można je było spotkać i przetestować pod Kielcami, w Szczecinie, Bydgoszczy (podczas targów Wod-Kan) oraz w kaszubskich Pogorzelicach. Za każdym razem pokazom towarzyszyły zawody Klubu Operatorów Volvo, mające wyłonić uczestników rozgrywek finałowych, które zostaną rozegrane na jesieni.
Zakończył się cykl City Mini Max, podczas którego Volvo Maszyny Budowlane Polska prezentowało w kilku lokalizacjach w Polsce maszyny do pracy w warunkach miejskich. W tym roku można je było spotkać i przetestować pod Kielcami, w Szczecinie, Bydgoszczy (podczas targów Wod-Kan) oraz w kaszubskich Pogorzelicach. Za każdym razem pokazom towarzyszyły zawody Klubu Operatorów Volvo, mające wyłonić uczestników rozgrywek finałowych, które zostaną rozegrane na jesieni.
Towarzysząc City Mini Max w Szczecinie byliśmy świadkami uroczystego przekazania kluczyków do nowej ładowarki Volvo L70H. Jej nabywcą została szczecińska spółka KML, dla której jest to już dziesiąta maszyna tego producenta.
– Przed mniej więcej dwoma laty zdecydowaliśmy, że cały nasz park maszyn składać się będzie z maszyn Volvo. Wcześniej korzystaliśmy z maszyn innych renomowanych producentów, ale choć sprawowały się dobrze, to mieliśmy duże zastrzeżenia do serwisu. Szczeciński serwis Volvo nigdy nas nie zawiódł. Zadowoleni jesteśmy zarówno z jakości wykonywanych prac, jak i ich szybkości, bo to w naszej branży decyduje o sukcesie bądź o porażce – tłumaczy zakup kolejnej maszyny Volvo Krzysztof Lasota, współwłaściciel spółki KML.
W niemal identycznych słowach o pracy serwisu Volvo wypowiadał się także Krystian Suda, właściciel świętującej 10-lecie istnienia firmy Kristone Roboty Drogowe.
– Korzystam praktycznie wyłącznie z maszyn Volvo, bo dają mi gwarancję niezawodności, a to umożliwia mi terminową realizację inwestycji. Mam do nich zaufanie, powstałe w wyniku kilkuletniej współpracy. Dla mnie liczy się oczywiście także cena maszyny, ale przede wszystkim trwałość i niezawodność – podkreśla Krystian Suda. (km)