Tysiące chętnych do pracy
Braki kadrowe szczególnie dotkliwie uderzają w takie branże, jak transport czy budownictwo. O ile wykształcenie zawodowego kierowcy jest bardzo kosztowne, z wieloma stanowiskami na budowach bywa nieco łatwiej, a na pewno taniej i szybciej. Stąd niewiele już takich miejsc, gdzie robotnicy rozmawiają wyłącznie po polsku. Słyszy się język ukraiński i nic w tym dziwnego – nasi sąsiedzi mają najbliżej, a warunki pracy i płacy są dla nich atrakcyjne. Przynajmniej dopóki nie otworzą się dla nich rynki pracy gdzieś dalej – choćby w Niemczech.
- Dział: Najnowsze